Prawologia

W poszukiwaniu jednorożca, czyli jak znaleźć dobrego prawnika dla Twojego biznesu

Czy prawnicy to rzeczywiście przedstawiciele największej konspiracyjnej profesji przeciwko laikom, jak to zostało zgrabnie ujęte przez George’a Bernard’a Shaw’a? A prawo to gęsta i butwiejąca dżungla z zasadzkami czyhającymi za każdym omszałym pniem? Trudno jednoznacznie ocenić. Z pewnością jednak prawo, w aktualnym stadium rozwoju, jest już nazbyt rosochate i zdecydowanie wymagałoby stanowczego przycięcia przez racjonalnego ogrodnika. Skalę nadprodukcji prawa w Polsce uzmysłowisz sobie spoglądając, chociażby pobieżnie, na statystyki przygotowane przez Grant Thornton na stronie barometrprawa.pl. Wykreowano niemalże 45000 stron aktów prawnych! Jak się w takiej puszczy odnaleźć? I tutaj będziesz potrzebować doświadczonego przewodnika. Przewodnika dla Twojej wyprawy w głąb interioru. Owego prawnika. Dobrego prawnika, czyli Twojego wysoko wyspecjalizowanego (a nierzadko także wysokoopłacanego przy tym) pracownika koncepcyjno-techniczno-wykonawczego dla wdrożenia Twojego pomysłu i realizacji celów biznesowych, zabezpieczenia Twoich i Twojej firmy interesów, a więc przede wszystkim ochrony środków finansowych, zarządzania ryzykami prawnymi i takiego modelowania strategii, aby uniknąć w przyszłości potencjalnych procesów sądowych. Jak taką osobę znaleźć?

Kontynuuj czytanie

Prawologia

Odczarowywanie studiów prawniczych! Czy warto dzisiaj studiować prawo?

Od dekady kandydaci w oszałamiającej liczbie flankują Wydziały Prawa i Administracji w całej Polsce. W samej tylko rekrutacji na rok akademicki 2016/2017 na Uniwersytecie Łódzkim uczestniczyło 1081 osób. Więcej chętnych odnotowano już tylko na psychologii (1087.) Cóż skłania tych młodych ludzi do studiowania prawa? Głód osobliwej wiedzy? Wysokie ego? Żądza pieniędzy? Potrzeba pewnej pracy? Miraż oszałamiającej kariery prawnika wykreowany przez popkulturę? Nie sposób nie odnieść wrażenia, że to co obserwujemy jest jakimś wielkim oniryzmem mas. Mityczne prawo. Wciąż jeszcze w świadomości wielu nieuświadomionych otoczone jest nimbem elitarności, ekskluzywności i prestiżu. Wśród wtajemniczonych, podziw wzbudza już jedynie u przysłowiowej cioci na imieninach. Odkrywam przed Wami fenomen studiów prawniczych. Obnażam prawdę pokazując, czego uczą, a czego nie uczą studia prawnicze. I wyjaśniam, czy w ogóle warto studiować prawo.

Kontynuuj czytanie

Fabryka ryzyka

Ubezpieczenie oc z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej

Ubezpieczenie OC z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej jest bardzo ważne z punktu widzenia ochrony finansowej przedsiębiorcy i jego firmy. Dobrze skonstruowane stanowi najlepszą formę zabezpieczenia przedsiębiorstwa przed nieoczekiwaną stratą. Wiedząc, że sądy powszechne w Polsce zasądzają coraz wyższe kwoty odszkodowań i świadczeń, a świadomość społeczeństwa w zakresie posiadanych praw wzrasta, warto rozważyć zakup polisy. Tym bardziej, że odpowiednie co do zakresu ochrony, jak i wysokości sumy gwarancyjnej ubezpieczenie staje się powoli powszechną praktyką rynkową, a także koniecznym do spełnienia warunkiem, aby zawrzeć umowę z wymagającym partnerem biznesowym, czy też startować do postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.

Kontynuuj czytanie

Fabryka ryzyka

Bądź świadomym przedsiębiorcą! Ubezpiecz firmę od ryzyk cybernetycznych

Ubezpieczenia gospodarcze to biznes. Biznes, nierzadko o drapieżnym obliczu. Niekiedy ustępliwy, zwłaszcza w relacjach z konsumentami – tj. tymi słabszymi podmiotami obrotu handlowego. Biznes w duchu przeklinający doradców odszkodowawczych i ich kancelarie, przez których to z sądami wojujący. A ostatnimi czasy w mutualistycznej relacji z sektorem bankowym (szeroka problematyka bancassurance). Z socjologicznego punktu widzenia ubezpieczenia to gałąź, społecznie nie poważanego, a od czasu kryzysu finansowego z 2008 roku, niechlubnego sektora usług finansowych. A szkoda. Bo idea była u swych podstaw słuszna. Pierwotnie ubezpieczenie było instytucją. Dziś jest produktem. Nierzadko drogim, dodajmy. W kwestii jakości nie będę się wypowiadać. Public relations koszmarny. Odbiór przez społeczeństwo niepochlebny. Konotacje, najoględniej mówiąc, negatywne, względnie neutralne. Zacznijmy jednak od początku. Od samej idei zawierania umów ubezpieczenia. A ideą tą było uśmierzanie negatywnych skutków rożnego rodzaju wypadków losowych w życiu przeciętnego człowieka. Ubezpieczamy życie, ubezpieczamy dom i ubezpieczamy samochód. Ale, że ubezpieczyć będzie się można od ataków hakerskich? Tego się chyba nikt nie spodziewał. A jednak. Kontynuuj czytanie

Śniadania biznesowe

Uwaga na spam!

Według Message Labs aż 73% e-maili to spam. To olbrzymia skala zjawiska. Stąd też artykuł ostrożnościowy. Można by rzec, że wręcz przesadnie asekurancki. I trudno. Uważam, że lepiej wiedzieć. A jeszcze lepiej, wiedzieć więcej niż inni. A najlepiej, wiedzieć zanim zacznie się działać na swoją niekorzyść. Temat ważny z punktu widzenia każdego e-przedsiębiorcy, który w działalności marketingowej posługuje się technicznymi środkami komunikacji.

Kontynuuj czytanie

Business & life coaching

Zaryzykuj! Zapomnij o linearnym schemacie drogi zawodowej

Czy Ty także siłą rozpędu tkwisz w wyborach zawodowych sprzed lat? Z czasów pryszczatej młodości. Groteskowej asymetrii części ciała. Wtedy kiedy jeszcze byłeś (tak jakbyś już nie był) emocjonalnie labilnym idealistą i marzycielem. Z tak pożądaną dziś wokół “can-do attitude”. Wybrałeś pracę zawodową zgodną z linearnym ciągiem z Twoim dyplomem. Kiedy po tylu latach, takiej ilości wygenerowanej energii, próbach udanych i nieudanych odzywa się ból. A Ty nie jesteś już w stanie być dalej sam dla siebie anestezjologiem. Stajesz się starcem. Ale powoli. Co sprawiło, że żyjesz razem ze sobą, ale osobno? Dlaczego dokonałeś zamachu na siebie? Żyjesz w codziennym lęku, a na obiad zjadasz zupę z frustracji. Wyolbrzymiasz każdy problem. Czy to sygnał, że odczuwasz właśnie negatywne konsekwencje związane z wyborem nieodpowiedniego dla Ciebie schematu drogi zawodowej?

Kontynuuj czytanie

Śniadania biznesowe

Jak założyć działalność gospodarczą? Mikrokompendium startowe

Zakładanie mikrobiznesu to podróż w kilku krokach. Pomysł już masz. Biznes plan także. Badania rynkowe zrobione. Teraz czas na krok ostatni — zarejestrowanie działalności gospodarczej. Jednoosobowej działalności gospodarczej, albowiem podstawową formą jest właśnie jednoosobowy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą na własny rachunek.  Kontynuuj czytanie

Śniadania biznesowe

Czy blog internetowy to prasa? I czy wymaga rejestracji?

Na gruncie języka polskiego termin “blog” jest rozumiany niejednolicie. Z jednej strony wynika to z faktu, że zjawiska stosunkowo nowe wymykają się ze znanych dotychczasowo ram opisu rzeczywistości. Z drugiej strony, wpływ na to ma sama właściwość tejże formy przekazu, którą jest niejednorodność rodzajowo-gatunkowa. Czy tworzony przez Ciebie blog może zostać zakwalifikowany jako prasa? A o tym co to oznacza i jakie rodzi skutki przeczytasz w artykule.

Kontynuuj czytanie

Business & life coaching

Mikroprzedsiębiorczość to permanentny stan umysłu

Wszyscy jesteśmy mikroprzedsiębiorcami. Nie tylko w biznesie, ale przede wszystkim w życiu. Uważam, że multitasking jest mitem, który służy jedynie korpowojownikom do wymagania stale zwiększającego się, aż do punktu krytycznego, poziomu ludzkiej efficiency. Nie używam tych angielskich określeń dla zademonstrowania swojej językowej erudycji, czy obycia z korposloganem. W życiu i w biznesie jestem ortodoksyjną minimalistką. Zwolenniczką urzeczywistniania wielkich wizji za pomocą mikrokroków. A nie huraoptymizmu i realizacji Wszystkiego Wielkiego Naraz Natychmiast. Poznaj moje spojrzenie na filozofię kaizen i zainspiruj się do dobrej zmiany. Zainspiruj swój biznes!

Kontynuuj czytanie

Prawologia

Towarzystwa Śmietnikowe, czyli idea networking’u w środowisku palaczy

Obserwujesz je codziennie. A być może sam w jednym z nich uczestniczysz. Wpisały się na stałe w krajobraz nie tylko dużych miast wojewódzkich. Wiesz czym są Towarzystwa Śmietnikowe? To takie mini stowarzyszenia biznesowe, tylko inne. To takie kluby networking’owe, tylko inne. To zbiórki palaczy wokół obiektów małej architektury. Najczęściej o przeznaczeniu użytkowym. Wiece śmietnikowe. Stąd też nazwa. Towarzystwa Śmietnikowe. Sumarycznie o networking’u i prawie do papierosa w pracy.

Kontynuuj czytanie