Business & life coaching

Mikroprzedsiębiorczość to permanentny stan umysłu

Wszyscy jesteśmy mikroprzedsiębiorcami. Nie tylko w biznesie, ale przede wszystkim w życiu. Uważam, że multitasking jest mitem, który służy jedynie korpowojownikom do wymagania stale zwiększającego się, aż do punktu krytycznego, poziomu ludzkiej efficiency. Nie używam tych angielskich określeń dla zademonstrowania swojej językowej erudycji, czy obycia z korposloganem. W życiu i w biznesie jestem ortodoksyjną minimalistką. Zwolenniczką urzeczywistniania wielkich wizji za pomocą mikrokroków. A nie huraoptymizmu i realizacji Wszystkiego Wielkiego Naraz Natychmiast. Poznaj moje spojrzenie na filozofię kaizen i zainspiruj się do dobrej zmiany. Zainspiruj swój biznes!

Na początek, kto według prawa jest mikroprzedsiębiorcą.

Mikroprzedsiębiorca w świetle polskiego prawa, czyli kto?

Według polskiego ustawodawcy to przedsiębiorca, który średniorocznie na przestrzeni dwóch ostatnich lat zatrudniał mniej niż 10 pracowników oraz którego obrót netto nie przekroczył 2 milionów euro. Zasadniczo i w skrócie. Dla wytrwałych poniżej treść właściwego przepisu.

art. 104 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.)

art. 104 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.)

Kwoty wskazane w euro przeliczane są na PLN według średniego kursu ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski w ostatnim dniu roku obrotowego wybranego do określenia statusu przedsiębiorcy. W roku 2016 jest to odpowiednio 8.523.000 PLN po kursie NBP z dnia 2015/12/31 — tj. 1 EUR = 4,2615 PLN.

Natomiast średnioroczne zatrudnienie określa się w przeliczeniu na pełne etaty, ale nie uwzględniając: pracowników przebywających na urlopach macierzyńskich, urlopach na warunkach urlopu macierzyńskiego, urlopach ojcowskich, urlopach rodzicielskich i urlopach wychowawczych, a także zatrudnionych w celu przygotowania zawodowego.

P.S. Czy wiesz, że udział mikroprzedsiębiorstw w strukturze PKB to ok. 30%. A aż 95,6% przedsiębiorstw działających w Polsce to właśnie mikroprzedsiębiorstwa (ogółem w Polsce szacuje się, że mamy ok. 1.77 mln przedsiębiorstw). Dane te są powszechnie dostępne w publikacjach na stronie internetowej GUS.

Zmieńmy teraz rzeczywistość z prawnej na życiowo-biznesową.

Kaizen

Kaizen to japońskie słowo, które w dosłownym tłumaczeniu oznacza po prostu dobrą zmianę. To także określenie filozofii biznesowej, ale i życiowej, która inspiruje do ciągłego doskonalenia. Praktyka ta została opisana przez Masaaki Imai w książce z 1986 roku. Innymi słowy — realizujesz wielką wizję, ale podejmujesz mikrodziałania. Taki zabieg pozwala naszemu umysłowi (a w zasadzie sabotującemu nas śródmózgowiu) pokonać lęk blokujący nas przed dużymi przedsięwzięciami. Ot, taka to już nasza przewrotna ludzka biologia.

Przykłady zastosowania filozofii kaizen w życiu.

  1. Załóżmy, że wraz z Nowym Rokiem, podejmujesz postanowienie, że chciałbyś/ chciałabyś nauczyć się biegle posługiwać językiem angielskim. Cóż więc robisz, 2 stycznia — w oparach, absurdu, rzecz jasna — co rozsądniejsi od 3 stycznia przysiadają fałdów i lecą z gramatyką, ze słownictwem, jeszcze podcast’y BBC, a do tego zapisują się na kursy, konwersacje. Przy czym wraz z upływem dni, entuzjazm mija, wymawiasz się brakiem czasu, jesteś zniechęcony, stare nawyki wracają. I jeszcze pod koniec stycznia zostaje z Twojego postanowienia tylko naga prawda. Podejmujesz jakieś podrygi w okolicach lutego. Ale w marcu po Twoim zapale nie ma już śladu. I tak mija rok. Jak mógłbyś to zrobić wg kaizen? Wprowadzić jeden mikrokrok — np. codziennie uczysz się tylko jednego słówka, z pomocą fiszek. Oczywiście po roku nie będziesz posługiwać się językiem na poziomie native speaker’a, ale to nie jest cel. Celem jest, aby proces ciągłego doskonalenia wszedł Ci w nawyk, abyś z czasem zrutynizował te drobne czynności i abyś w odpowiednim momencie sam poczuł głód przejścia do wyższego poziomu zaangażowania. A po roku będziesz znać już 365 albo 366 słów.

  2. Chcesz zmienić styl życia — wprowadzić na stałe w Twój plan dnia zbilansowaną, zdrową dietę oraz aktywność fizyczną. I co robisz? Od razu decydujesz się na rygorystyczną dietę, zapisujesz na siłownię (przy czym karnet wykupujesz od razu na rok), zakupujesz drogą firmową odzież sportową i obuwie, a do tego robisz absolutne czystki w lodówce. Efekt takiej szokowej terapii. Po kilku dniach pojawia się frustracja, a doznany przez Twój organizm szok paraliżuje Cię. Następuje regres. Stagnacja. I życie wraca do rytmu sprzed momentu podjęcia decyzji o tak diametralnej zmianie. Tymczasem zgodnie z kaizen, mogłeś zastanowić się, jaką małą, z pozoru nic nieznaczącą rzecz lub czynność, możesz wykonać w zasadzie bez większego wysiłku, niskim nakładem energii i czasu, która systematycznie przybliży Cię do realizacji Twojego celu — zdrowego stylu życia. Może wystarczyło, że zamiast wracać z pracy tramwajem, podejmiesz trud pieszych powrotów, może zamiast wjeżdżać windą, będziesz wchodzić schodami. Pomyśl nad jedną mikroczynnością, która sama nic nie znaczy, ale która sumarycznie w długiej perspektywie czasu, systematycznie wykonywana, wejdzie w Twój krwiobieg i stanie się Twoim nawykiem, a Ty będziesz mógł wprowadzić kolejną mikrozmianę.

Studiując literaturę dotyczącą filozofii kaizen można natknąć się na tzw. 10 zasad kaizen, które odnoszą się m.in. do następujących koncepcji.

  1. Problemy, to tak naprawdę nowe możliwości dla Ciebie.
  2. Pytaj “dlaczego”, tak długo aż dojdziesz to praprzyczyny problemu (tzw. “5 why”).
  3. Inspiruj się pomysłami pochodzącymi od innych ludzi.
  4. Myśl o takich rozwiązaniach Twoich problemów, które bez większego wysiłku możesz wdrożyć od razu.
  5. Nie traktuj zastanego stanu rzeczy, jako niezmiennego, niekwestionowanego.
  6. Nie posiłkuj się wymówkami, które uzasadniają, że czegoś nie można zrobić.
  7. Nie poszukuj i nie oczekuj na idealne rozwiązania. Wybierz te proste i dostępne od ręki.
  8. Zmiany możesz dokonywać, bez używania pieniędzy.
  9. Na bieżąco poprawiaj.
  10. Pamiętaj, że ciągłe ulepszanie to proces bez końca.

OK. A teraz co ja biorę, oprócz powyższego, dla siebie z filozofii kaizen.

Prawdziwa mikroprzedsiębiorczość w życiu i biznesie

 

Mikroprzedsiębiorczość

Mikroprzedsiębiorczość

MIKROCELE

Moimi aktualnymi mikrocelami są mikropodróże, zwiedzanie nieznanych bliskich miejsc położonych w Warszawie. I poza Warszawą. Kolejnym mikrocelem są mikrozarobki. Poszukuję w ten sposób źródeł dochodów pasywnych. Takich, które są na miarę moich aktualnych możliwości finansowych. W życiu i w biznesie zachęcam Cię do stosowania cyklu Deming’a. Istotą tego rozwiązania, jest wprowadzenie na próbę określonego ulepszenia dotychczasowego sposobu działania. To znaczy zaplanuj coś, wykonaj to na próbę, sprawdź, czy taki sposób działania przynosi oczekiwane rezultaty, popraw dotychczasowy sposób wykonywania przez Ciebie czynności. Pracochłonne i czasochłonne, ale w dłuższej perspektywie czasu pozwala zaoszczędzić i jedno i drugie, działanie jest po prostu efektywne.

FILOZOFIA ŻYCIA

Jesteś mikroprzedsiębiorcą. Każdy jest mikroprzedsiębiorcą. Każdy, kto świadomie podejmuje trud życia. A jeśli dodatkowo zakładasz firmę, to znaczy, że chcesz zmieniać świat. Moja filozofia życia to minimalizm. Prostota. Nie cierpię życia w hałasie, wyolbrzymiania zdarzeń, jakiejś hiperboli, ciągłego napinania się. Slow life i celebracja chwili — moje mikromomenty szczęścia. To, co stanowi dla mnie zagrożenie, to paraliż analityczny — za dużo myślę, a to przeszkadza mi w działaniu.

MIKROPRACA

Praca jest dla mnie esencją życia. Ale tylko taka praca, która daje rezultaty, która jest prawdą. Nudzi mnie rutyna. To, co dla jednych jest gwarancją ładu i synonimem bezpieczeństwa, dla mnie jest jedynie ograniczeniem swobody, czy wręcz blokadą na drodze mojego życia. Mam alergię na ludzi, którzy, parafrazując Aldous’a Huxleya, odurzają się pracą do tego stopnia, że nie wiedzą kim są.

ETYKA I WARTOŚCI

Kwestie zasadnicze. Prawda. Dobro. Drugi człowiek. Autentyzm. Oportunizm.

WIZJA

Mam mglistą wizję swoich celów. Chcę żyć chwilą obecną. Teraźniejszością. Przeszłości bowiem nie ma, a przyszłość nie wiem, czy się ziści. Suma mikrodziałań podejmowanych codziennie, to jest kwestia, na którą mam realny wpływ. Wielka wizja urzeczywistniana za pomocą mikrokroków. W moim własnym rytmie.

KOMPETENCJE TWARDE

Kompetencje twarde — tak. Ale wiedza, aby nie była tylko szumem w Twojej głowie musi wejść w mięśnie. Znam to dobrze, ponieważ studiowałam najbardziej teoretyczny kierunek z możliwie dostępnych — prawo.

ROZWÓJ OSOBISTY

Czy pracujesz nad sobą i ze sobą? Z moich doświadczeń wynika, że jesteśmy ofiarami chaosu informacyjnego — zewsząd docierają ważne informacje — szkoła ze swoją rachityczną strukturą wpajająca studentom, że muszą umieć wszystko i wszystko na pamięć, prasa, newsy, postęp nauki, wszelkie nowinki techniczne, trendy. Musisz być ze wszystkim na bieżąco. Efekt. Wiesz wszystko o wszystkim (czyli w istocie nic), a do tego nie wiesz nic o sobie. Zauważ, że jest zbyt wiele rzeczy, którym poświęcasz swoją uwagę. Nie poświęcając jej sobie. W rezultacie nie wiesz, kim jesteś. Nie wiesz, co lubisz, co Cię pasjonuje, czego nie lubisz, w czym jesteś dobry. Nie zadajesz sobie pytań o to, co najważniejsze w Twoim życiu. Zachęcam Cię, abyś codziennie zadawał sobie jedno mikropytanie dotyczące Ciebie. Takie mikropytania pozwalają stopniowo przezwyciężać wewnętrzny strach, ale i odblokowują w Twoim umyśle procesy twórcze.

RYZYKO PORAŻKI

O moich doświadczeniach z ryzykiem porażki, szczególnie kierując ten tekst do mikroprzedsiębiorczych kobiet, pisałam tutaj. Jeżeli jesteś zainteresowany, zapraszam Cię do lektury. Dodam tylko, że dla mnie każde zdarzenie w życiu, niesie ze sobą pewną wartość, pewien ładunek twórczego potencjału. Innymi słowy, rzeźbi naszą duszę, rzeźbi nasz umysł, a niekiedy i rzeźbi nasze ciało.

MARKA OSOBISTAREPUTACJA

Czym jest Twoja marka osobista? To niezwykle pojemne pojęcie. To postrzeganie Ciebie przez otoczenie, a więc efekt Twoich zamierzonych i niezamierzonych działań. Projekcja Ciebie w umysłach innych ludzi. Twoje sieci relacji, autentyzm, który jawi się jako spójność podejmowanych działań z wartościami, które komunikujesz. Twoja wiarygodność i reputacja. To obraz Twojego życia odbity w lustrze drugiego człowieka. Jeżeli chciałbyś zgłębić temat marki osobistej, polecam Twojej uwadze świetną książkę ekspertki w tej dziedzinie — Joanny Malinowskiej-Parzydło, “Jesteś marką. Jak odnieść sukces i pozostać sobą”.

MENTOR

Z tymi mentorami to jest sprawa trudna. Nie wiem jak Ty, ale ja cierpię na deficyt mentorów. Nieustannie poszukuję. W pewnym sensie sama dla siebie jestem wewnętrznym mentorem. Uważam jednak, że młodzi ludzie potrzebują dzisiaj wyrazistych mentorów.

HIGIENA PSYCHICZNAPASJA

Czy wiesz, że coraz popularniejszym trendem jest zmiana swojego życia o 180 stopni na określony czas — np. rok. Popularna potrzeba zerwania z rutyną przejawia się chociażby w zamianie ręki na której noszony jest zegarek. A nawet dotyczy zmiany zawodu — np. zmęczony rutyną Pan Prezes zostaje stolarzem albo rybakiem przez rok. W taki sposób ludzie chronią się przed m.in. przebodźcowaniem (hałasem informacji z każdej strony), rutyną, stresem, czy stereotypowymi programami społecznymi. Dla higieny psychicznej, przynajmniej jak dla mnie, bardzo ważne są mikromomenty szczęścia. Doceniasz szczęście w mikroskali. To, że ktoś kupił Ci w autobusie bilet, kiedy automat do sprzedaży biletów odmówił współpracy z Twoją kartą, a nie masz akurat drobnych pieniędzy w portfelu. A tak nawiasem, czy przyznajesz sobie mikronagrody? A czy masz czas na realizowanie pasji?

Tak więc jedyne co musisz zrobić zgodnie z filozofią kaizen, aby zmienić to co chcesz zmienić, to wykonać mikrokrok.

Napisz mi proszę w komentarzu, czy znasz filozofię kaizen i czy stosujesz ją w swoim życiu lub biznesie. Jak ją postrzegasz?

Polecane posty